Moje pasje: zdjęcia z lasu

  Ostatnio mało pisałam na blogu. Tak się jakoś złożyło, tak wyszło. Dzisiaj nie mam żadnych nowinek dotyczących sportu, jedzenia czy ćwiczeń. Razem z moim narzeczonym w tygodniu ćwiczyliśmy i biegaliśmy, no i nie kupowaliśmy żadnych okropnych rzeczy. Niedziela to wyjątek, ale nie jestem na to zła. Nie męczy mnie już waga :) Chwilowo, weszłam 55,0kg - zadowalająco. Wczoraj byłam w lesie, zbierałam grzyby, najważniejsze, że minął mi straszny dół, który męczył mnie od prawie dwóch tygodni. Pomógł alkohol i On. Także - po polsku. Co oprócz tego u mnie? Robię badania ludziom, bo mam praktyki - jest naprawdę fajnie, jeżeli fajnym można nazwać codzienne oglądanie chorych. Głupio, ale wcale mnie to nie przeraża. Co do zdjęć to całkiem mi się podobają. Co jakiś czas przypominam sobie o tym, że lubię chodzić z aparatem. Wczoraj przypadło na taki dzień i proszę. 
    Jeżeli chodzi o szablon przepraszam Was za jego cukierkowość. Potrzebowałam coś zmienić.  Teraz zostawiam Was sam na sam z moimi tworami. 




13 komentarzy:

  1. Fajne zdjęcia. W ogóle uwielbiam las i przebywanie w nim. I zazdroszczę wagi. Moja stoi w miejscu niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. *studiujesz literówka okropna :d

      Usuń
    2. Też właśnie sie zastanawiam i miałam zadać to pytanie;d

      Usuń
  3. Cudne zdjecia ! ;)
    zazdroszcze wagi która Ci odpowiada !
    buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zdjęcia ! ;)
    Dodaję do obserwowanych ! ;) ;*
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też uwielbiam fotografować las. jednak w większości zdjęcia nie oddają tego, co ja widzę. nie potrafię jeszcze w pełni uchwycić wszystkich uroków :) mam je za to w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale tu się pozmieniało :) Śliczne tło :*
    Piękne zdjęcia robisz Kochana , podobają Mi się.

    OdpowiedzUsuń
  7. oj chętnie bym się wybrała do lasu, a dawno nie byłam. dzisiaj na obiad miałam kurki i przy czyszczeniu długo je wąchałam :) uwielbiam ich smak i zapach!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia są piękne. Też poszłabym, ale kiedy...
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń