Pokazywanie postów oznaczonych etykietą po przerwie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą po przerwie. Pokaż wszystkie posty

Uśmiech proszę...

     Wiem, że byłam nieobecna niemal przez dwa tygodnie, jednakże zupełnie nie mam teraz na nic czasu. Brzmi banalnie prawda? Lubię prowadzić bloga, serio, jednak blog nie wygra z realnym życiem. Szczęśliwie zawsze rano, przy kawie mam chwilę czasu, aby zajrzeć co się u Was dzieje. Wreszcie wiosna. Wyszło piękne słońce, wreszcie ruszyłam z miejsca. W piątek pierwszy raz przejechałam 10km na rolkach. Potem w poniedziałek przebiegłam 3km, wczoraj najpierw pojechałam sama na 15km, potem miałam w-f na którym się wymęczyłam i w związku z tym, że On ma nowe rolki, pojechałam jeszcze z nim na 10. Strasznie aktywny dzień. Po długim trwaniu w niebycie i ciągłym smutku wyrzuciłam z siebie wszystko i jest naprawdę dobrze. Mój związek przeżywa odrodzenie. Robimy razem tyle fajnych rzeczy. Dlatego ten czas, który poświęcałam na bloga, teraz uczę się, aby mieć wolne popołudnia. Teraz mam trochę tematów na uczelni do załatwienia. Muszę się uczyć rzeczy, które niekoniecznie mnie ciekawią. Trudno, takie życie, może się coś wyklaruje. Staram się łapać życie. To działa, czuję się lepiej, optymistyczniej. Nie patrze wokół siebie, nie szukam akceptacji wśród innych. Robię swoje. To trudne. Obudziłam się, nie chciałabym popaść w jakąś głupią chorobę, choć zapewne nieco wyolbrzymiłam sprawę. Czasem lepiej dmuchać na zimne.
    Dziś mam zakwasy, ale to bardzo lubię. Napiszę coś ciekawego jak tylko znajdę więcej czasu. Aktywne życie czyni człowieka szczęśliwszym. Trzymajcie się chudo. Do napisania.